poniedziałek, 11 maja 2009

Koszyczek



Gabinet tortur czyli dwie godziny znęcania się nad czesanką merino. Jeszcze nie gotowy, ale chwilowo mama jest z niego dumna jak paw. Mógł być lepszy, jest pierwszy. Poszukiwania pasujących uszu trwają.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz