poniedziałek, 11 maja 2009

Koszyczek



Gabinet tortur czyli dwie godziny znęcania się nad czesanką merino. Jeszcze nie gotowy, ale chwilowo mama jest z niego dumna jak paw. Mógł być lepszy, jest pierwszy. Poszukiwania pasujących uszu trwają.

FIMO night


Efekt wspólnych robótek pewnego pochmurnego majowego wieczoru. Masa modelino-podobna fimo. Wspaniałe kolory i tylko 30 minut w piekarniku. Niestety żaden z przedstawionych obiektów nie jest jadalny, choć pralinki wyglądają bardzo zachęcająco :)

Koralikowo



środa, 6 maja 2009

Mama eksperymentuje - świątecznie






Mama dostała zadanie. W imieniu uczniów całej szkoły wykonać oryginalne karty świąteczne dla wszystkich nauczycieli. W tym dla siebie, a jakze ;) Pomysł jest prosty i sprawdza się w typowo świątecznych kolorach.

...i w kuchni

Makowa Panienka


Olej na płótnie. Maleństwo, które w prezencie na 3. urodziny dostała Zosia, kuzyneczka.



Taaak..dodam jeszcze, że z bardzo ważnych powodów nie zdążyłam narysować jej nosa i ust, więc dla uściślenia są narysowane w Paintcie. (Spokojnie, w realu wszytko jest jak trzeba ;))

Mama nawleka


Czarne korale z lawy w dwóch rozmiarach, przekładane srebrnymi kuleczkami. Na specjalne zamówienie Lady in Black czyli Amalki. Pojechało do Wro

Na dobry początek

Akwaforta

Metoda dość trudna, ale pod okiem pani Sylwii prowadzącej zajęcia plastyczne w Sz.P. Nr 2 wszystko wydaje się dużo prostsze. Najpierw skrobiemy igłą wzór na miedzianej płycie powleczonej substancja zabezpieczajacą - werniksem akwafortowym. Potem wytrawianie kwasem. Po wytrawieniu i usunięciu werniksu na płytę nakłada się warstwę farby drukowej, która zatrzymuję się tylko w zagłębieniach. Na koniec farbę przenosi się na prasie wklęsłodrukowej na papier. Można pokolorować ;)