niedziela, 17 lipca 2011
czwartek, 7 lipca 2011
i kilka innych decoupagowych tworów...
niedziela, 3 lipca 2011
Łowiczanka jedna...
A, zapomniałabym! W czasie gdy Maua wycinała, ja próbowałam swoich sił w hafcie maszynowym (bez oszałamiających rezultatów) i garncarstwie. To COŚ ... jest moje i już. Mój pierwszy dzbanek, bez ucha. ;)
sobota, 2 lipca 2011
Decoupage - zabawa trwa :)
To pudełko powędruje do gabinetu pewnej Pani, w nadziei, że trochę umili jej życie, dzięki czemu spojrzy na nas okiem przychylniejszym i nawet czasem się uśmiechnie :)
Do kompletu segregator z tym samym motywem - wkrótce...
Ni mniej, ni więcej tylko "herbatnik" dla Madam Moniki Sz. :)
Podobał się. To najważniejsze.
Na stole czeka kilka rzeczy do szlifowania, coś tam do lakierowania, niektóre trzeba pobejcować. iKamyk, jesteś wielka! Zaraziłaś mnie czymś tak użytecznym ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
