No właśnie, ten potworny tupot mew spać nie daje... No bo czyż to nie ociera się o kicz? Nie daje mi to spokoju. Ale mimo to jestem baudzo zadowolona z dzieła swego i z dumą wyślę je do Człuchowa :)
Komplet lustereczek w drewnianych ramkach z motywem morskim (nazwijmy je "tryptykiem") plus mały bonusik w postaci "krzyneczki" na muszelki. Motyw stamperiowy plus domalówki akrylowe, lakier matowy. Mam nadzieję, że się spodobają... Co o tym myślisz Katarzyno K? ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz