A, zapomniałabym! W czasie gdy Maua wycinała, ja próbowałam swoich sił w hafcie maszynowym (bez oszałamiających rezultatów) i garncarstwie. To COŚ ... jest moje i już. Mój pierwszy dzbanek, bez ucha. ;)
niedziela, 3 lipca 2011
Łowiczanka jedna...
A, zapomniałabym! W czasie gdy Maua wycinała, ja próbowałam swoich sił w hafcie maszynowym (bez oszałamiających rezultatów) i garncarstwie. To COŚ ... jest moje i już. Mój pierwszy dzbanek, bez ucha. ;)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz